Przesuwaj suwaki i patrz, ile realnie warta jest każda zaoszczędzona sekunda renderu - oraz czy dopłata do M5 Max kiedykolwiek się zwróci. Model jest celowo uczciwy, nie marketingowy.
Ustaw pod swój realny warsztat. Dwa suwaki uczciwości (blokada + konwersja) decydują o wszystkim.
Kiedy dopłata do Maxa wychodzi na zero. Linia przerywana dolicza bonus płynności (RAM).
Naiwny model „zaoszczędzone sekundy × stawka godzinowa" zawyża ROI Maxa 5-8×. Nie rozliczasz przecież czasu renderu klientowi, a odzyskany czas staje się pieniądzem tylko jeśli wypełnisz go płatną pracą. Dlatego model ma dwa dławiki:
Wzór: wartość 1 s = (stawka/3600) × %blokujący × %konwersji. Mnożymy przez sekundy zaoszczędzone na eksport, liczbę eksportów i dni robocze → oszczędność roczna. Zwrot = koszt netto dopłaty ÷ (oszczędność roczna ÷ 12).
Koszt netto dopłaty (nie cena z metki): przy B2B odejmujemy VAT (/1,23) i tarczę podatkową (liniowy 19%), a potem wyższą odsprzedaż Maxa. Domyślnie z 7000 zł robi się ~4200 zł realnego kosztu.
RAM liczymy osobno. Pamięć to urwisko, nie zbocze - gdy timeline mieści się w RAM, więcej GB nie przyspiesza eksportu (32→64 GB ≈ +1%). Korzyść z RAM to płynność montażu (scrubbing, brak beachballi), nie throughput, więc trafia na osobną linię, nie do „złotówek z sekund".